Portret Izabeli Łęckiej

“Lalka” Bolesława Prusa to powieść realistyczna, przedstawiająca szeroką panoramę życia ludzi z różnych warstw społecznych, od arystokracji po biedotę. Izabela Łęcka jest arystokratką, jedyną córką wdowca Tomasza Łęckiego.

Charakterystyka

Izabela to piękna kobieta. Dość wysoka, zgrabna, o bujnych blond włosach, perłowo białych zębach i oczach, które przyciągały hipnotyzującym spojrzeniem. Niekiedy były ciemne i rozmarzone, czasem pełne wesołości, ale zdarzało się też, że spojrzenie Izabeli był zimne i odpychające.

Była kobietą światową, zjeździła z ojcem pół Europy, wszędzie miała wielbicieli. Niestety wielu kandydatów do ręki panny ulotniło się, gdy jej ojciec zbankrutował. Wychowana w dobrobycie, nigdy nie musiała troszczyć się o utrzymanie. Łęcki zapożyczał się, ale jedynaczce nie potrafił niczego odmówić.

Izabela uważaną była za kobietę bardzo interesującą, bywała tajemnicza, umiała adorować swych wielbicieli. Odebrała staranne wykształcenie, dużo czytała, m.in.  książki Dantego, Szekspira czy Zoli, znała język francuski i angielski. Interesowała się sztuką, szczególnie zachwycił ją posąg Apollina. Jej marzeniem i ambicją było wyjść dobrze za mąż, prowadzić bogate życie, urządzać przyjęcia, podróżować po świecie… Jak typowa dziewczyna z arystokracji nie znała ani nie rozumiała prawdziwego życia. Żyła jak bogini, świat wydawał się jej rajskim ogrodem.

Dwa portrety Izabeli

Prus maluje na kartach “Lalki” dwa portrety tak odmienne, że trudno uwierzyć, iż dotyczą jednej kobiety. Pierwszy z nich to wizerunek przedstawiony przez narratora powieści. Izabela nie była złym człowiekiem. Wiedziała, że na świecie bywają nieszczęśliwi ludzie, dawała napotkanym biedakom drobne sumy, uczestniczyła w kwestach. Była naiwna, sądziła, że biedacy musieli kiedyś popełnić jakiś trzech i dlatego życie ich doświadcza. Wokulskim gardziła, bo uważała, że człowiek z niższej sfery nie ma prawa starać się o rękę arystokratki. Nie zastanawiała się nad tym. Tak przecież urządzony był świat. Nie znała miłości mężczyzny. Lubiła flirtować, ale nigdy nie była zakochana. Może dlatego małżeństwo dla pieniędzy nie odstręczało jej, ktoś musiał ją przecież utrzymywać! Ważne było jedynie, aby kandydat należał do arystokracji…

Wokulski idealizował Izabelę. I to jest ów drugi portret. Zakochany do nieprzytomności, widział w niej Anioła, kobietę pod każdym względem doskonałą, jaką zwyczajnie nie była.

Ludzie oceniali ją jako próżną, pustą lalkę. Snobkę myślącą tylko o własnych wygodach i przyjemnościach. A przecież Izabela Łęcka jest typowym produktem wychowania dziewcząt w polskich rodzinach arystokratycznych.