Czy warto czytać lektury? Bolesław Prus i “Lalka”

W szkole zawsze starałam się czytać lektury, gdyż uważałam to za swój obowiązek. Rzadko jednak, jeśli chodzi o klasyki, czytałam je z przyjemnością. Teraz wiele lat od skończenia szkoły zdecydowałam się po raz kolejny wziąć w swoje ręce powieść pt. “Lalka“, którą napisał Bolesław Prus. Było to takie moje rozliczenie z przeszłością w kwestii książek uznawanych za kanon polskiej literatury. Kiedyś pamiętam, że bardzo mocno męczyłam się podczas czytania, a dzisiaj zrobiłam to naprawdę szybko. Powiem szczerze, że w przeciągu dwóch dni miałam książkę za sobą.

 Klasyka literatury czy nudna lektura?

“Lalka” to powieść społeczno – obyczajowa, której akcja toczy się w dziewiętnastym wieku w Warszawie. Głównym bohaterem książki jest Stanisław Wokulski, któremu towarzyszymy w trakcie najważniejszych wydarzeń w jego życiu. Głównym wątkiem jest miłość Stanisława do Izabeli. Jest to miłość nieszczęśliwa, nieodwzajemniona. Książka pokazuje nie tylko życie naszego bohatera, ale ogólnie przekrój społeczny, obyczajowy, moralny, historyczny ówczesnej Warszawy. Powieść została wydana pod koniec XIX wieku i niemal od razu okazała się bestsellerem. Nie chcę jednak zdradzać szczegółów dotyczących dalszej fabuły, dlatego zachęcam każdego do sięgnięcia po powieść i wyrobienia sobie własnej opinii na jej temat.

“Lalka” drugie czytanie po wielu latach

Powiem wprost, że gdyby nie przypadek, to nie sięgnęłabym po raz drugi po tę pozycję. Na szczęście zdecydowałam się zrobić taki krok i absolutnie tego nie żałuję. Książka wciągnęła mnie od samego początku, dlatego z wielkim entuzjazmem weszłam w ten świat XIX Warszawy. Teraz sama mieszkam w tym mieście i chodząc po Krakowskim Przedmieściu, przypominam sobie sceny, o których mogłam przeczytać w lekturze. Bohaterowie zostali wykreowani niezwykle dokładnie, z dbałością niemal o każdy szczegół. Fabuła była tutaj mocno rozbudowana, ale spójna i logiczna. Jeśli więc jesteście jeszcze przed lekturą tej książki, to koniecznie dajcie szansę autorowi. Bolesław Prus to prawdziwy mistrz literacki. 

Portret Izabeli Łęckiej

“Lalka” Bolesława Prusa to powieść realistyczna, przedstawiająca szeroką panoramę życia ludzi z różnych warstw społecznych, od arystokracji po biedotę. Izabela Łęcka jest arystokratką, jedyną córką wdowca Tomasza Łęckiego.

Charakterystyka

Izabela to piękna kobieta. Dość wysoka, zgrabna, o bujnych blond włosach, perłowo białych zębach i oczach, które przyciągały hipnotyzującym spojrzeniem. Niekiedy były ciemne i rozmarzone, czasem pełne wesołości, ale zdarzało się też, że spojrzenie Izabeli był zimne i odpychające.

Była kobietą światową, zjeździła z ojcem pół Europy, wszędzie miała wielbicieli. Niestety wielu kandydatów do ręki panny ulotniło się, gdy jej ojciec zbankrutował. Wychowana w dobrobycie, nigdy nie musiała troszczyć się o utrzymanie. Łęcki zapożyczał się, ale jedynaczce nie potrafił niczego odmówić.

Izabela uważaną była za kobietę bardzo interesującą, bywała tajemnicza, umiała adorować swych wielbicieli. Odebrała staranne wykształcenie, dużo czytała, m.in.  książki Dantego, Szekspira czy Zoli, znała język francuski i angielski. Interesowała się sztuką, szczególnie zachwycił ją posąg Apollina. Jej marzeniem i ambicją było wyjść dobrze za mąż, prowadzić bogate życie, urządzać przyjęcia, podróżować po świecie… Jak typowa dziewczyna z arystokracji nie znała ani nie rozumiała prawdziwego życia. Żyła jak bogini, świat wydawał się jej rajskim ogrodem.

Dwa portrety Izabeli

Prus maluje na kartach “Lalki” dwa portrety tak odmienne, że trudno uwierzyć, iż dotyczą jednej kobiety. Pierwszy z nich to wizerunek przedstawiony przez narratora powieści. Izabela nie była złym człowiekiem. Wiedziała, że na świecie bywają nieszczęśliwi ludzie, dawała napotkanym biedakom drobne sumy, uczestniczyła w kwestach. Była naiwna, sądziła, że biedacy musieli kiedyś popełnić jakiś trzech i dlatego życie ich doświadcza. Wokulskim gardziła, bo uważała, że człowiek z niższej sfery nie ma prawa starać się o rękę arystokratki. Nie zastanawiała się nad tym. Tak przecież urządzony był świat. Nie znała miłości mężczyzny. Lubiła flirtować, ale nigdy nie była zakochana. Może dlatego małżeństwo dla pieniędzy nie odstręczało jej, ktoś musiał ją przecież utrzymywać! Ważne było jedynie, aby kandydat należał do arystokracji…

Wokulski idealizował Izabelę. I to jest ów drugi portret. Zakochany do nieprzytomności, widział w niej Anioła, kobietę pod każdym względem doskonałą, jaką zwyczajnie nie była.

Ludzie oceniali ją jako próżną, pustą lalkę. Snobkę myślącą tylko o własnych wygodach i przyjemnościach. A przecież Izabela Łęcka jest typowym produktem wychowania dziewcząt w polskich rodzinach arystokratycznych.